Ruch to jedna z tych rzeczy, których organizm psa czy kota po prostu potrzebuje, aktywny tryb życia u zwierząt to podstawa ich zdrowia. Nie chodzi jednak o to, aby każdy pies codziennie pokonywał kilkanaście kilometrów, a każdy kot urządzał w domu maraton między kanapą a drapakiem. Aktywność powinna być dopasowana do wieku, kondycji, zdrowia, temperamentu i… genów naszego zwierzęcia.
Bo przecież trudno oczekiwać, że energiczny border collie będzie szczęśliwy po krótkim spacerze wokół bloku. Z drugiej strony senior z chorobami stawów może potrzebować przede wszystkim spokojnego, regularnego ruchu, a nie ambitnego planu treningowego.
Aktywny tryb życia u zwierząt to nie tylko sposób na spalenie kalorii. To element profilaktyki zdrowotnej, którą możesz zapewnić swojemy psu lub kotu, to także podstawa dobrostanu psychicznego i codziennego funkcjonowania organizmu.

Ruch to zdrowie – także u zwierząt
Regularna aktywność fizyczna pomaga utrzymać prawidłową masę ciała, wspiera pracę mięśni i stawów oraz korzystnie wpływa na układ krążenia i oddechowy. Ma również znaczenie dla metabolizmu i ogólnej kondycji organizmu.
To szczególnie ważne w czasach, kiedy zwierzęta domowe coraz częściej prowadzą bardzo wygodne życie. Pełna miska, miękkie legowisko, ogrzewane mieszkanie i opiekun, który może dostarczyć wszystko bez wychodzenia z domu – brzmi świetnie. Tyle że organizm nadal potrzebuje ruchu.
Nadmiar energii niewykorzystanej w odpowiedni sposób może również wpływać na zachowanie zwierzęcia. U części psów może pojawić się nadmierne pobudzenie, niszczenie przedmiotów czy trudności z wyciszeniem. Kot, który ma niewiele okazji do polowania, wspinania się i eksplorowania otoczenia, może z kolei szukać własnych sposobów na rozrywkę – niekoniecznie zgodnych z oczekiwaniami opiekuna.
Dlatego aktywność warto traktować szerzej niż tylko jako „spacer” czy „zabawę”.
Pies potrzebuje ruchu, ale każdy pies trochę inaczej
Potrzeby ruchowe psów mogą się bardzo różnić. Znaczenie ma nie tylko wielkość psa, ale również jego rasa, budowa ciała, temperament, wiek i stan zdrowia.
Psy hodowane przez pokolenia do pracy – na przykład rasy pasterskie, myśliwskie czy psy zaprzęgowe – często potrzebują znacznie więcej aktywności niż typowy pies do towarzystwa. Dla części z nich sam spacer może być niewystarczający. Potrzebują również zajęcia dla głowy: wyszukiwania zapachów, nauki nowych zachowań, pracy z człowiekiem czy zadań wykorzystujących ich naturalne predyspozycje.
Border collie, owczarek australijski czy niektóre psy myśliwskie nie zostały stworzone do całodziennego leżenia na kanapie. Ich potrzeby wynikają między innymi z tego, do czego przez pokolenia były selekcjonowane.
Z drugiej strony są rasy, w przypadku których trzeba zachować szczególną ostrożność. Psy brachycefaliczne, czyli między innymi buldogi francuskie, buldogi angielskie czy mopsy, mogą mieć ograniczoną tolerancję wysiłku związaną z budową dróg oddechowych. W ich przypadku intensywne ćwiczenia, szczególnie w wysokiej temperaturze, mogą być niebezpieczne. Podobnie należy myśleć o psach z predyspozycjami do problemów ortopedycznych. Niektóre rasy częściej borykają się z dysplazją stawów biodrowych lub łokciowych, chorobami więzadeł czy innymi problemami układu ruchu.
Dlatego „więcej ruchu” nie zawsze oznacza „więcej zdrowia”. Najważniejsze jest znalezienie takiej formy aktywności, która odpowiada konkretnemu zwierzęciu.
Predyspozycje genetyczne mają znaczenie
Rasa psa czy kota to nie tylko wygląd i charakter. To również określone predyspozycje zdrowotne.
Genetyka może wpływać między innymi na budowę układu kostno-stawowego, sposób oddychania, masę ciała, metabolizm czy podatność na określone choroby. Dlatego plan aktywności powinien uwzględniać nie tylko to, ile energii ma zwierzę, ale również to, jak zbudowany jest jego organizm. Dobrym przykładem są psy ras dużych i olbrzymich. Intensywny wysiłek, szczególnie u młodego psa, nie powinien być wprowadzany bez uwzględnienia jego rozwoju i kondycji układu ruchu. Z kolei u ras o predyspozycjach do nadwagi samo zwiększenie aktywności nie zawsze rozwiąże problem – znaczenie ma również sposób żywienia i kontrolowanie masy ciała.
W przypadku kotów również warto pamiętać o różnicach osobniczych i rasowych. Niektóre koty są niezwykle aktywne i potrzebują wielu okazji do zabawy oraz eksploracji. Inne zdecydowanie chętniej wybiorą spokojną obserwację świata z parapetu. I to też jest w porządku.
Nie każde zwierzę musi być sportowcem. Powinno jednak mieć możliwość realizowania swoich naturalnych potrzeb.

Aktywność kota wygląda trochę inaczej
Kot wychodzący ma zwykle wiele okazji do przemieszczania się, obserwowania otoczenia, wspinania, tropienia i polowania. Kot niewychodzący również potrzebuje takich doświadczeń – tylko trzeba mu je stworzyć w bezpiecznych warunkach.
W przypadku kota aktywność nie musi oznaczać godzinnego spaceru na smyczy. Często znacznie lepiej sprawdzają się krótkie, ale regularne zabawy imitujące polowanie. Wędka, zabawka poruszająca się jak potencjalna zdobycz, szukanie przysmaków, kartony, tunele, półki i drapaki pozwalające się wspinać – możliwości jest sporo.
Warto pamiętać o jednej ważnej rzeczy: dla kota aktywność fizyczna jest często jednocześnie aktywnością psychiczną. Możliwość tropienia, obserwowania, podejmowania decyzji i zdobywania „zdobyczy” jest częścią jego naturalnego repertuaru zachowań. Dlatego czasem pięć-dziesięć minut dobrze zaplanowanej zabawy może być dla kota znacznie bardziej wartościowe niż bezmyślne bieganie po mieszkaniu.

Masa ciała ma znaczenie
Jednym z najważniejszych powodów, dla których warto dbać o aktywność zwierzęcia, jest utrzymanie prawidłowej masy ciała. Aktywny tryb życia u zwierząt wspiera prawidłowy metabolizm.
Nadwaga i otyłość u psów i kotów nie są wyłącznie problemem estetycznym. Nadmierna masa ciała zwiększa obciążenie układu ruchu i może pogarszać komfort życia zwierzęcia. Może też towarzyszyć wielu innym problemom zdrowotnym. Warto więc regularnie obserwować sylwetkę psa lub kota, kontrolować jego masę ciała i podczas wizyt weterynaryjnych omawiać ją z lekarzem.
Jednocześnie trzeba pamiętać, że zwierzę z nadwagą nie powinno nagle zostać zawodnikiem maratonu.
Jeżeli pies lub kot ma znaczną nadwagę, szybko się męczy albo wcześniej prowadził bardzo mało aktywny tryb życia, zwiększanie aktywności powinno odbywać się stopniowo. W niektórych przypadkach warto najpierw skonsultować stan zdrowia i układu ruchu z lekarzem weterynarii.
Aktywny tryb życia u zwierząt musi być dopasowany do wieku
Szczeniak czy kociak ma inne potrzeby niż dorosłe zwierzę, a senior– jeszcze inne. Młode zwierzę potrzebuje ruchu i zabawy, ale jego organizm nadal się rozwija. W przypadku psów ras dużych i olbrzymich szczególne znaczenie ma rozsądne dawkowanie wysiłku w okresie wzrostu. Dorosły, zdrowy pies może zwykle uczestniczyć w znacznie bardziej różnorodnych aktywnościach – od długich spacerów, przez bieganie czy wędrówki, po treningi i sporty kynologiczne, jeśli jego budowa i stan zdrowia na to pozwalają.
Z kolei senior nie musi rezygnować z aktywności tylko dlatego, że jest starszy. Wręcz przeciwnie – regularny, odpowiednio dobrany ruch może być ważnym elementem utrzymania sprawności.
U starszego zwierzęcia może jednak zmienić się sposób, w jaki najlepiej realizować tę potrzebę. Zamiast jednego bardzo długiego spaceru lepsze mogą być krótsze wyjścia. Zamiast intensywnego biegania – spokojne chodzenie i eksplorowanie zapachów. Najważniejsze jest obserwowanie zwierzęcia i dostosowanie aktywności do jego aktualnych możliwości.
Jeżeli potrzebujesz więcej informacji o życiu z seniorem zapraszamy do tego wpisu: o starzeniu się naszych zwierząt.
Nie tylko mięśnie – ruch wpływa również na głowę
Aktywność fizyczna to tylko część układanki. Pies podczas spaceru nie tylko chodzi. Czyta zapachy, obserwuje otoczenie, spotyka ludzi i inne zwierzęta, podejmuje decyzje i poznaje świat. Dlatego spokojny spacer, podczas którego pies może swobodnie węszyć, może mieć ogromną wartość nawet wtedy, gdy pokonany dystans nie robi wrażenia na opiekunie.

W przypadku kotów podobną rolę pełnią zabawy, polowanie na zabawkę, wspinanie się czy obserwowanie otoczenia z różnych poziomów. Dobre życie zwierzęcia nie polega przecież wyłącznie na tym, żeby było zmęczone.
Chodzi o to, żeby miało możliwość zachowywania się jak pies czy kot – zgodnie ze swoją naturą.
Zmiana aktywności może być pierwszym sygnałem problemu
I tutaj dochodzimy do bardzo ważnego aspektu wspólnego, aktywnego życia ze zwierzęciem.
Kiedy regularnie spędzamy czas z psem czy kotem, łatwiej zauważyć drobne zmiany. Możemy zobaczyć, że pies, który wcześniej chętnie wychodził na długie spacery, nagle zaczyna zwalniać. Kot przestaje wskakiwać na ulubiony parapet. Zwierzę szybciej się męczy, nie chce się bawić, częściej odpoczywa albo przeciwnie – staje się niespokojne i zmienia swoje codzienne zachowanie.
Takich zmian nie warto automatycznie tłumaczyć wiekiem, lenistwem czy „gorszym dniem”.
Zmiana zachowania lub tolerancji wysiłku może być jednym z pierwszych sygnałów problemu zdrowotnego. Ból, choroby stawów, problemy kardiologiczne, oddechowe czy inne zaburzenia mogą początkowo objawiać się bardzo subtelnie.
Dlatego podczas wizyt warto powiedzieć lekarzowi weterynarii nie tylko o konkretnym objawie, ale również o tym, co zmieniło się w codziennym zachowaniu zwierzęcia. Informacja, że pies od kilku tygodni nie chce już chodzić tak daleko jak wcześniej albo że kot przestał bawić się wieczorem, może być bardzo cenna diagnostycznie. Im więcej czasu spędzamy ze zwierzęciem i im lepiej znamy jego codzienne zwyczaje, tym łatwiej zauważamy różnice.
A czasami właśnie ta obserwacja jest pierwszym krokiem do szybszej diagnostyki.

Jak sprawić aby aktywny tryb życia u zwierząt sprawiał przyjemność?
Nie każdy pies chce biegać. Nie każdy kot chce aportować. I naprawdę nie ma potrzeby przekonywać ich do zostania sportowcami. Dla jednego psa najlepszą aktywnością będzie długi spacer po lesie. Dla innego – spokojne węszenie na łące. Jeszcze inny pokocha aportowanie, pływanie albo trening posłuszeństwa.
Kot może preferować gonienie wędki, wspinanie się po drapaku, poszukiwanie smakołyków albo zabawę w polowanie.
Aktywność powinna być przede wszystkim bezpieczna, regularna i dopasowana do konkretnego zwierzęcia.
Warto również pamiętać o warunkach atmosferycznych. Wysoka temperatura, wilgotność, mróz czy śliskie podłoże mogą zmieniać możliwości bezpiecznego wysiłku. Szczególną ostrożność trzeba zachować w przypadku zwierząt starszych, z nadwagą, chorobami układu oddechowego, serca czy problemami ortopedycznymi.
Dobrostan to coś więcej niż pełna miska
Zapewnienie zwierzęciu dobrego życia oznacza coś więcej niż odpowiednią karmę i regularne wizyty kontrolne. To również możliwość ruchu, eksplorowania otoczenia, zabawy, odpoczynku, kontaktu z człowiekiem i realizowania naturalnych zachowań.
Pies powinien mieć możliwość bycia psem. Kot powinien mieć możliwość bycia kotem.
A rolą opiekuna jest stworzenie takich warunków, aby było to możliwe w sposób bezpieczny i dostosowany do jego zdrowia.
Nie zawsze będzie to oznaczało więcej kilometrów. Czasami będzie to dodatkowe 15 minut spokojnego węszenia. Innym razem kilka krótkich sesji zabawy z kotem. Dla seniora może to być spokojny spacer zamiast forsownej wycieczki. Dla psa pracującej rasy -nie tylko ruch, ale także zadanie angażujące głowę.

Kiedy warto porozmawiać z lekarzem weterynarii?
Jeśli zwierzę nagle staje się mniej aktywne, szybciej się męczy, niechętnie chodzi, zaczyna unikać schodów, przestaje skakać, kuleje, ma trudności z wstawaniem albo wyraźnie zmienia swoje zachowanie, warto skonsultować to z lekarzem weterynarii.
Nie należy również samodzielnie zwiększać intensywności wysiłku u zwierzęcia z rozpoznaną chorobą, znaczną nadwagą, problemami kardiologicznymi, oddechowymi czy ortopedycznymi. Podczas wizyty w naszym gabinecie doktor weterynarii Łukasz Uljanowski może ocenić ogólny stan zdrowia zwierzęcia i pomóc dobrać bezpieczny poziom aktywności.
Najważniejsza zasada?
Nie pytajmy tylko: „Ile ruchu potrzebuje mój pies lub kot?”.
Lepiej zapytać: „Jaki rodzaj aktywności będzie najlepszy dla tego konkretnego zwierzęcia – jego rasy, wieku, budowy, temperamentu i stanu zdrowia?”
Bo aktywny tryb życia nie oznacza wyczynowego treningu. Oznacza możliwość poruszania się, poznawania świata, zabawy i korzystania z własnego ciała w sposób odpowiedni dla danego zwierzęcia. A przy okazji daje opiekunowi coś bardzo cennego – czas spędzony ze swoim psem lub kotem i możliwość lepszego poznania jego codziennych zachowań.
To właśnie dzięki tej codziennej obserwacji często możemy jako pierwsi zauważyć, że coś się zmieniło. A im wcześniej zauważymy niepokojący sygnał i skonsultujemy go z lekarzem weterynarii, tym większa szansa na odpowiednią diagnostykę i szybką reakcję.

